Pokonaj słodkiego pożeracza energii raz na zawsze!

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. JJ pisze:

    Od kilku lat jem z moją rodziną słodycze tylko w weekendy. Pierwsze parę tygodni było trudne, potem to spowszedniało, a ostatnio nawet zauważam u siebie zaskoczenie kiedy ktoś je słodycze np. w pracy. Przypominam sobie „No tak, przecież to ja mam nietypowy nawyk”. Miałem lekko podniesiony cholesterol. Po takim ograniczeniu słodyczy + dodanie sportu spadł mi do bardzo niskiego poziomu. W weekend za to jem do woli, ale zasładzam się bardzo szybko i potwierdzam obserwację, że wiele z tego co kiedyś jadałem na potęgę teraz bardzo szybko mnie „zasładza”.

    Przyczepię się do ostatniego paragrafu. Jeśli ktoś odstawia słodycze to po to, aby odstawić przede wszystkim cukier. Owoce, faktycznie lepsze, ale nawet jeśli napiszemy w artykule „świeże owoce” to nadal jest to cukier prosty. Taki sam jak w słodyczach i syropie glukozowo-fruktozowym. Domowe ciastka to nadal słodycz, tyle że zrobiony w domu. Pracowałem z wegetarianką. Była otyła, co mnie dziwiło, bo to rzadko idzie ze sobą w parze. Aż zaobserwowałem, że codziennie na lunch zjada wyłącznie dużą porcję owoców, w czym upatruję przyczyny jej otyłości. Przyjęło się, że owoce są zdrowe, bo świeże, naturalne, witaminy. A przecież to nadal cukier prosty, a witaminy są KOLOSALNIE przeceniane. To jedne z najmniej istotnych składników odżywczych. Osoba we współczesnym świecie nie musi sobie zawracać głowy witaminami – najprawdopodobniej zaspokaja potrzeby witaminowe ze zwykłego, losowego jedzenia w stopniu wystarczającym.

    • Martyna pisze:

      Bardzo trafne spostrzeżenia, jednak nie każdy potrafi tak po prostu zaprzestać jedzenia słodyczy, wiec w artykule proponuje zamienniki jakimi są owoce. Posiadajął cukry tak jak słodycze,ale za to nie posiadają licznych chemicznych kkonserwantów, zdecydowanie bardziej sycą, a przy tym są mniej kaloryczne . Natomiast co do otyłosci Pana znajomej to może mieć to całkiem inną przyczyne. Widzi Pan tylko jej luch,a o reszcie posiłków nie ma Pan pojęcia więc stwierdzenie, że kto staje się otyły przez owoce jest całkowicie nie słuszne. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *